Procentowy syrop sosnowy

31 maja, 2020

Dzisiaj panuje u mnie pochmurna, zimna i deszczowa pogoda. Mimo to, zbliża się koniec maja, co oznacza, że moje zapasy sosnowego syropu dobiegają końca. Dlatego też, aby móc przygotować dla Was ten wpis, postanowiłam wyrwać się spod ciepłego koca i wyruszyć do wilgotnego, poco zachęcającego lasu. Choć zazwyczaj uwielbiam wcześnie wstawać i spędzać czas na zewnątrz, czasami wzbiera we mnie leniuchowanie. Mam jednak w swoim lesie kilka sosnowych drzew, więc nie muszę szukać daleko odpowiednich pędów do przygotowania syropu sosnowego. Zbieranie tych pędów zaleca się w maju, a mimo że miesiąc ten dobiega już końca, to u mnie pędy jeszcze nie zdrewniały i nadają się do zbioru. Wykorzystuję fakt, że w mojej okolicy panują niższe temperatury niż gdzie indziej, a wiosna przychodzi tu z opóźnieniem. Jednak ze względu na wyjątkowo chłodną pogodę w całej Polsce w tym roku, sądzę, że i w Waszych okolicach nadal znajdziecie odpowiednie pędy sosnowe.

Po zbiorze pędów sosnowych zaczęłam przygotowywać syrop, korzystając z tradycyjnej receptury, którą przekazała mi moja babcia. Po pierwsze, dokładnie oczyściłam zebrane pędy, usuwając wszelkie zanieczyszczenia oraz igły. Następnie, pokroiłam je na mniejsze kawałki i umieściłam w garnku. Dodatkowo, wlałam do garnka wodę, tak aby przykryła pędy sosnowe, i doprowadziłam do wrzenia. Gdy woda zaczęła wrzeć, zmniejszyłam ogień i pozostawiłam mieszankę do gotowania przez około godzinę.

Po tym czasie, zdjąłam garnek z ognia i ostudziłam zawartość. Następnie, przecedziłam całą masę przez sitko, aby oddzielić płyn od resztek pędów sosnowych. Gotowy syrop przelałam do butelek, starannie je zakręciłam i przechowałam w lodówce. W ten sposób, mogłam cieszyć się syropem sosnowym przez kolejne miesiące.

Jego aromat i smak okazały się niezwykle intensywne i orzeźwiające. Syrop ten nie tylko doskonale komponował się z napojami i deserami, ale także miał wiele właściwości zdrowotnych, wspierając naszą odporność i poprawiając samopoczucie.

Ostatecznie, mimo kapryśnej pogody, przygoda z przygotowaniem syropu sosnowego okazała się niezwykle satysfakcjonująca. Pozytywnie nastawiła mnie na nadchodzące dni, pełne ciepłych promieni słonecznych i letnich przyjemności.

O mnie

Witajcie!

Jestem entuzjastką roślin i reprezentuję trzecie pokolenie ogrodników. Moje doświadczenie jest żywym dowodem na to, że nawet najbardziej wymagające rośliny można przekształcić w piękne okazy. Posiadam działkę, gdzie w cieniu Gór Świętokrzyskich zamierzam stworzyć swój własny zielony raj. Przed mną stoi wyzwanie ogromnego gąszczu drzew i traw, a także pewne trudy, które czekają na mnie w tej przygodzie.

Mój cel? Ogród jak z bajki!
Mam nadzieję, że będziecie mnie wspierać w mojej przygodzie.
Więc, wznoszę łopatę!
Pokażę Wam, że każdy może mieć "rękę do roślin".

Tagi
#antysmog #bonsai #dekoracje #dekoracyjneliście #DIY #las #nawożenie #odkuchni #ogród #pnącza #Polska #porady #roślinypokojowe #roślinypokojowe #egzotyczne #różowerośliny #trudnewuprawie #zerowaste #łatwewuprawie #świat #żebyniezdziczeć

AI Website Generator